|
Autor: Robert Burns
|
Zobacz wersję oryginalną Hej, rosną trzciny, hej, zielone, Zielone rosną trzciny; Najmilej chwile te spędzone, Co spędzasz u dziewczyny. Wciąż, wszędzie troski - to nie żart, Każdego dnia, godziny; Cóż żywot człeka byłby wart, Hej, gdyby nie dziewczyny?
Hej, rosną trzciny...
Niech za pieniądzem goni świat, Niech pieniądz przed nim spieszy, A choć mu wreszcie w rękę wpadł, To serca nie ucieszy.
Hej, rosną trzciny...
Lecz ja chcę mieć, gdy przyjdzie zmrok, W ramionach me kochanie, A furda trosk człowieczych tok, A świat niech na łbie stanie.
Hej, rosną trzciny...
A wam, roztropnym, z tego śmiech? z was zwykłe ośle syny: Najmędrszy na tym świecie człek Miłował wszak dziewczyny.
Hej, rosną trzciny...
Natura klnie się, że ten cud - Jej majstersztyk jedyny: Na mężach rękę ćwicząc wprzód, Stworzyła nam dziewczyny.
Robert Burns tłumaczenie: Stanisław Kryński "Z wierszy szkockich"
wydawnictwa PIW w 1956 r.
Do ulubionych (0) | Zacytuj | Odsłon: 609 | Email
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |