|
Wywiad został przeprowadzony z 2/3 zespołu Edynburg.NET 8 stycznia 2005 roku. Redakcja: Edynbrg.NET pojawił się w sieci niedawno a już są plany przerodzenia go w poważną firmę. Jak to się stało? Karol Chojnowski: Pomysł pojawił się w okolicach wakacji, początkowo było to w ramach ćwiczenia naszych umiejętności webmasterskich. Niedługo po ustawieniu witryny 'live' w internecie okazało się, że zyskała bardzo dużą popularność. Michał Mroczkiewicz: Tak, wszystko potoczyło się bardzo szybko, jak to w internecie bywa...
Red.: Czy przerodzenie się w legalne stowarzyszenie sprawi, że Polacy będą musieli płacić za wasze rady? M.M.: Zdecydowanie NIE! Naszą 'filozofią' jest udzielanie informacji, a nie jej sprzedaż. Koszty ponosić będą sponsorzy. Red.: Stronę założyliście, by pokazać Polakom jakie są realia życia w Szkocji. Dlaczego więc zespół Edynburg.NET nie zamieścił takich informacji na stronie. To co o życiu w Szkocji znalazłam, to poradnik co zrobić, gdy nasze zdrowie się pogorszy i informacje o spotkaniach polonijnych. M.M.: Chwilowo, użytkownicy naszego (nazwijmy to umownie) portalu sami wymieniają się informacjami, przy naszej skromnej pomocy - forum jest chwilowo niemal jedynym źródłem informacji. Red.: Czy myślicie o tym by mieć w Polsce jakiś oddział, łącznik - by brać pod skrzydła Polaków już tutaj? M.M.: Okolo 50% odwiedzających naszą stronę to Polacy mieszkający w Polsce, szukają informacji (słusznie zresztą) zanim wyjadą a myślą o wyjeździe. Chwilowo więc nie ma takiej potrzeby. Spotkania wirtualne wydają się odpowiednio adekwatne do potrzeb. K.C.: Dość często jesteśmy zagadywani prze gg. Red.: Czy jesteście zapraszani na jakieś spotkania z Polakami zainteresowanymi wyjazdem M.M.: Jeszcze nie, czekamy na propozycje... Red.: Wiążecie swoje plany ze Szkocją, czy raczej myślicie o powrocie do Polski? K.C.: Jestem na ostatnim roku studiów Napier University - Network Computing (BSc) - wiążę poważne plany ze Szkocją. Najbliższe 4 lata będę tu. M.M.: Ja jestem na etapie Postgraduate Diploma in Marketing, Chartered Institute of Marketing (CIM Diploma). Red.: Jak wygląda życie takich polskich studentów w Szkocji? M.M.: Studia, praca - do wyboru, do koloru. Spróbowaliśmy już chyba wszystkiego i - generalnie - żyje się w Szkocji łatwiej (co nie oznacza, że łatwo). Naukę można pogodzić z pracą i... rozrywką.
K.C.: Nowoprzybyli studenci, koncentrują się mocno na pracy. M.M.: Jako Edynburg.NET staramy się (jak na razie z powodzeniem) organizować wolny czas przebywającym w Szkocji rodakom. Dotychczas poprowadziliśmy wspólnie dwie imprezy z polską nutką - frekwencja dopisała! Red.: Jakie są wasze ulubione miejsca w Szkocji? K.C.: Jednym z ciekawszych miejsc w Fife jest Dysart z jego mini portem, również plaże East Wemyss. Każdy znajduje tu coś urzekającego. M.M.: Edynburg (nie zawsze .NET) jest na pierwszym miejscu. Lubię także Dundee, St Andrews (z białą plażą) i Aberdeen (już mocno północne w 'klimacie'). Taki ze mnie miastowy chłopak. Red.: Skoro w Szkocji jest tak pięknie, to nie myślicie by tam zostać, ożenić się z jakąś Szkotką? M.M.: Na stałe: tak, ze Szkotką: nie. Red.: Co złego jest w Szkotkach? M.M.: Nic, po prostu mam Polkę. K.C.: Jestem już w związku ze Szkotkę od 5ciu lat. Red.: Czy tak będąc otoczonymi Szkocką kulturą, zapominacie o Polskiej? Może głośniej spędzacie Burns Supper niż jakieś polskie święto. M.M.: Raczej nie. Nie dajemy się zwariować, straszne z nas 'konserwy' i hołdujemy polskim tradycjom.
K.C.: Tradycja, jest w bliskim związku z religią. My jesteśmy różnych wyznań - w zależności od tego obchodzimy swoje święta. Red.: Mieliście jakieś problemy z dostaniem się do Szkocji? K.C.: Przed majem 2004, spore. M.M.: Jestem tutaj od 1997 i bywało różnie... Red.: Z jakimi problemami można się spotkać? M.M.: Przeważnie zdecydowana nadgorliwość urzędników granicznych (...). K.C.: Jednak ogólny zarys postawy brytyjskiej to, że Polacy są mile widziani. Są to ludzie otwarci i bez uprzedzeń. Red.: Czyli nie spotykacie się z niechęcią do Polaków?
M.M.: Zdecydowanie nie, nikt nigdy (poza granicą w Dover) nie dał mi do zrozumienia, że jestem w Szkocji jako Polak niemile widziany. Wręcz odwrotnie, ale to może ulec zmianie. Red.: Byliście na "Szkocja PL"?
M.M.: No ba! K.C.: Ja też tam byłem. M.M.: Żeby raz. Bardzo dobra strona. Gratulacje! Tak trzymać. Red.: Dziękuję. M.M.: Fajnie, że strona powstała dla entuzjastów, bezinteresownie. Red.: To poproszę jakieś specjalne słowa dla Szkotomaniaków. M.M.: Pozdrawiamy wszystkich szkotomaniakow z wortalu Szkocja PL, czytajcie, interesujcie się i przyjedźcie, zobaczcie Szkocję, bo warto! Red.: Dziękuję w imieniu zespołu Szkocja PL jak i czytelników. M.M.: Dziękuje za rozmowę. K.C.: Również dziękuję. Do ulubionych (0) | Zacytuj | Odsłon: 979 | Email
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |