Dumbarton

Dumbarton

DUMBARTON, założone ok. V w., dziś jest brzydkim betonowym miastem, w którym skupiły się wszystkie najgorsze cechy powojennej architektury i urbanistyki. Fanów Talking Heads może w Dumbarton zatrzymać fakt, że jest to miejsce urodzenia Davida Byrne’a- tego od przydużych garniturów, ale wszyscy inni mogą śmiało ominąć samo miasto i skierować się ku oddalonemu nieznacznie na południowy wschód zamkowi (IV-IX pn.-sb. 9.30-18.00, nd. 14.00-18.00; X-III pn.-śr i sb. 9.30-11.45 i 13.30-16.00, czw. 9.30-11.45, nd. 14.00-16.00; 1,50£). Najłatwiej do niego dojść od stacji kolejowej Dumbarton East. Wychodząc z dworca, należy skręcić w prawo, a następnie w drugą przecznicę w lewo. Nosi ona nazwę Victoria Street i prowadzi prosto do zamku odległego nieco ponad 1,5 km. Trudno o lepsze naturalne położenie dla warowni niż bazaltowa, rozdwojona u szczytu Skała Dumbarton; jest ona otoczona z trzech stron wodą, a wokół roztaczają się wyjątkowo rozległe widoki. Przed dwoma tysiącami lat istniał w tym miejscu rzymski fort, który w V w. został rozbudowany przez Brytów z plemienia Damnonii. Warownia pełniła rolę siedziby władców Strathclyde, dopóki w 1034 r. ich państwo nie zostało wchłonięte przez potężniejsze królestwo Szkocji. Potem zamek przeszedł w ręce szkockich monarchów. Stąd w 1548 r. Maria Stuart odpłynęła do Francji, aby poślubić syna Henryka II. Tutaj też próbowała znaleźć schronienie 20 lat później wraz ze swymi oddziałami, rozbitymi w bitwie pod Langside. Od XVII w. zamek, w którym stacjonował garnizon i oddział artylerii, pełnił funkcję fortecy strzegącej dostępu do Glasgow. Z tego właśnie okresu pochodzi większość zachowanych do dziś fragmentów budowli.

Masywny XVIII-wieczny Dom Komendanta (Governor’s House) leży u podnóża skały. Tędy prowadzi wejście do właściwego zespołu zamkowego. Wspinając się po stromych schodach dotrzesz do wąskiej szczeliny pod szczytem, która dzieli skałę na dwa wierzchołki. Rozciąga się nad nią najstarszy element architektoniczny w strukturze zamku – XIV-wieczny łuk wieńczący niegdyś bramę z kratą. Do obu wierzchołków skalnych wiodą schody zdolne każdego przyprawić o zawrót głowy; by zdobyć oba szczyty, trzeba pokonać ponad 500 stopni. Ze smaganego wiatrem wschodniego, wyższego wierzchołka rozciągają się zapierające dech w piersiach widoki jezior, rzek i gór położonych w oddali za miastem.

Jeśli interesuje cię budowa statków, może zechcesz odwiedzić Denny Tank (pn.-sb. 10.00-16.00; 1 £), najstarszy na świecie zbiornik przeznaczony do testowania modeli pływających. Ma on ok. 100 m długości i jest wykorzystywany do prób wodnych z użyciem małych prototypów statków przeznaczonych do budowy. Tablice objaśniają proces testowania – od powstawania modeli z wosku do samych eksperymentów. Ośrodek znajduje się na Castle Street, trzy ulice na zachód od Victoria Street.

Regularnie kursują pociągi z dworca Queen Street w Glasgow do stacji Dumbarton East i Dumbarton Central. Zamierzając dojść do zamku lub szukać noclegu, powinieneś wysiąść na pierwszej z nich. Biuro informacji turystycznej (codz. IV iV 10.00-17.00; VI-IX 9.30-18.00; X-III 10.00-16.00; tel. 01389/742308) jest usytuowane za miastem przy drodze A82. Nastawione jest ono przede wszystkim na obsługę licznych turystów zmotoryzowanych zmierzających na północ, w górzyste regiony Szkocji. Podobnie ma się sprawa z noclegami – najłatwiej je znaleźć przy wspomnianej trasie wylotowej, a także przy ruchliwej Glasgow Road prowadzącej do właściwego Dumbarton. Przestronne i wygodne pokoje proponuje hotel Dumbuck przy Glasgow Rd (tel. 01389/34336), natomiast Kilmalid House (tel. 01389/732030) to zaciszny B&B położony przy 17 Glenpath, odchodzącej od Barnhill Rd. Naprzeciwko wznosi się wielki hotel Cladhan, który zdecydowanie lepiej ominąć. Aby trafić tutaj ze stacji kolejowej Dumbarton East, należy przy wyjściu skręcić w lewo i iść aż do Greenhead Road, która prowadzi wprost do A82. W centrum miasta na High Street jest dość duży wybór lokali, w których można kupić coś do zjedzenia nawynos. W ciągu dnia warto jednak zdecydować się na całkiem smaczny posiłek w barze Burgh Bar.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *